Sceny z życia

Niekończący się serial w odcinkach.

Kategoria: reklama

T-Mobile na Trafalgar Square

Jak człowiek nie ma internetu to wiele go omija. Ja dopiero dzisiaj odkryłem kolejną akcję T-Mobile, po wielkim tańcu na Liverpool Street Station. Kto nie widział niech ogląda. Może daję sobą manipulować, ale takie akcje naprawdę poprawiają mi humor. Cztery minuty oglądania i już mam lepszy dzień :) No to jedziemy… Naaaa na na nanana naaaa…

Cadbury Strikes Back

A glass and a half full productions autorzy słynnej reklamy z gorylem powracają. Niech nikogo nie zwiodą poważne miny pary dzieciaków, witających nas na stronie. To co pokażą kilka sekund później rozbawi nawet nawiększego mruka. Świetna robota i kolejna pretekst do robienia dziesiątków coverów z innymi utworami. Goryl i tak pozostanie mistrzem. Tworzył wibrujące napięcie w oczekiwaniu na to co się wydarzy, a kiedy ZAGRAŁ…

Edukacja zawodowa!

Czytam rewelacyjną książkę Luka Sullivana…
” Kochana Ann! Mam problem. Mam dwóch braci. Jeden z nich robi w reklamie. Drugi został skazany na krzesło elektryczne za morderstwo. Moja chora psychicznie matka zmarła kiedy miałem trzy lata. Moje dwie siostry są prostytutkami, a mój ojciec sprzedaje narkotyki w podstawówce. Ostatnio spotkałem dziewczynę, która właśnie wyszła z poprawczaka, gdzie odsiadywała wyrok za zabicie swojego psa młotem pneumatycznym, i chcę ją poślubić. Mój problem polega na tym, że nie wiem, czy powinienem jej mówić o bracie w reklamie?”
:D

Millennium disaster

millennium1Już od dawna chciałem napisać o reklamach, które widywałem na ulicach czy w gazetach. Trochę już się ponabijałem w tekście Era retuszera, ale nie wspominałem tam np. o pięknej reklamie Ery gdzie pani ze skręconym karkiem uśmiecha się i wygląda, że dobrze się bawi przy akompaniamencie kolegów i koleżanki którzy jej towarzyszą. Widziałem ją w Katowicach w dwóch miejscach i naprawdę wygląda to dosyć zabawnie. Podobne kwiatki zdarzały się już wieolkrotnie w reklamach, które dostawałem pocztą. Prym wiedzie dział reklamy o2.pl! Najfajniejszą dostałem parę dni temu. Bank Millennium i pan od milionerów skradają się do mnie na paluszkach :D Niby nic takiego, pewnie większość to zaraz wyrzuca, ale z mojego doświadczenia wiem, że nie daje się do emisji materiałów nie zatwierdzonych przez dział handlowy, więc może to celowy zabieg marketingowców z Millennium?

Edit: Dzisiaj pan od milionerów zaatakował mnie ponownie. Wypłacając pieniądze z bankomatu euronet zobaczyłem, że jego lewa noga potrafi podwajać swoją długość. Niestety nie miałem czasu zrobić zdjęcia, więc mogę tylko polecić spacer do najbliższego bankomatu sieci euronet i zaliczeniu porcji darmowych reklam.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.