Microblogging
Jak widać z braku czasu rzadko tu zaglądam. Realizuję obecnie jeden projekt, który od dawna miałem w głowie, więc nie do końca mam czas napisać jakąś notatkę. Pomyślałem, że potraktuję ten blog jednak trochę poważniej i nie będę tu śmiecił pierdołami. Jako, że na codzień przeglądam bardzo dużo stron w poszukiwaniu inspiracji postanowiłem zrobić sobie podręczny notatnik pełen zapisków z codziennego przedzierania się przez internet. Wreszcie też, przestanę gubić linki, które zazwyczaj umieszczałem w statusie komunikatora a kilka dni później nie potrafiłem ich odnaleźć.
Od dziś ruszam na dobre z blogiem na tumblr. Tam będę najczęściej. Tam też będę informował o nowych wpisach na tym blogu. Więc zapraszam do dodawania kanału RSS z tumblra lub po prostu śledzenie mnie jeśli ktoś ma tam konto. Pozostaje tylko podać adres – blog.bujakiewicz.info
To nie tak, że znikam stąd i przestanę pisać.
Po prostu na blog.bujakiewicz.info będzie mnie można częściej podglądać
Oldschoolowy dzień
Tak się składa, że codziennie idąc do pracy mijam miejsce gdzie na początku lat dziewięćdziesiątych istniało coś takiego jak “Wolny Handel”. Tam się jeździło po wszystko czego nie można było kupić normalnie. Stamtąd były wszystkie filmy, które oglądałem z zapartym tchem na odtwarzaczu HCM Royal, tam można było kupić koszule jeansowe, kurtki ogólnie wszyscy chodzili tam w jeansie, bo było to wtedy szczytem mody.
Minęło sporo lat od tego czasu. Nawet nie wiem czy nadal istnieje tam targowisko? Okazuje się jednak, że można tam nadal spotkać ludzi którzy zatrzymali się w miejscu właśnie w tamtych latach. Właśnie dziś mijając przystanek tramwajowy zobaczyłem ten niesamowity widok. Jako, że miałem głowę opuszczoną w dół najpierw zobaczyłem WŁOSZKI! Nad ich piękną czernią błyszczała bielą skarpeta. Powyżej wąskie materiałowe spodnie na kant. Już myślałem, że sam Król Popu mi się objawił, ale skórzana, brązowa kurtka uszyta z wielu małych skrawków, rozwiała moje wątpliwości. Całość wieńczyła bardzo awangardowa w dzisiejszych czasach fryzura. Kojarzycie styl a’la enerdowiec? Góra na “jeża” i lekko opadające na szyję włosy z tyłu? Taki to widok dziś rano wprowadził mnie w oldschoolowy nastrój. Przypomniał mi się mój Commodore, kasety i Rick Dangerous.
Okazało się, że to nie koniec niespodzianek na jeden dzień. Zupełnie przypadkowo znalazłem dziś stronę łódzkiej agencji projektowej Fajne Chłopaki. I cóż ja się dowiedziałem. Pan Kierownik Fajnych Chłopaków jest założycielem bloga Pan tu nie stał, którego kiedyś często odwiedzałem i z którego mam parę odjazdowych ikonek. I tak oto rozwiązałem zagadkę tego, kto stoi (i stał) za świetnym wyglądem wszystkich odsłon tego bloga. Polecam zobaczyć wpis prezentujący kolekcję niesamowitych figurek z Ćmielowa, tutaj kilka na które pewnie jeszcze długo będę zbierał:
A co o mają wspólnego Fajne Chłopaki, Pan tu nie stał i moja poranna przygoda? A no wystarczy odwiedzić te strony i zobaczyć jak kapitalny klimat lat 80′tych na nich panuje. Oglądając stronę Fajnych Chłopaków, wiem, że to jedna z najbardziej wyrazistych agencji. Fajnie, że są firmy które kupują taki wizerunek i zlecają im wykonanie wielu projektów, które zrealizowane są na naprawdę wysokim poziomie. Swoją drogą uważam, że Łódź to idealne miejsce na taką agencję. Inspirację można tam czerpać dosłownie na każdym kroku
Pewnie w przypływie oldschoolowej euforii kupię trochę rzeczy na Pan tu nie stał, ale najciekawszej rzeczy w ich sklepie nie znalazłem. Wie ktoś może gdzie można dostać “Kalendarz fotoimieninowy”?
via Pan tu nie stał
On Line
Zasilony w nowe łącze powracam do świata internetu. Wiele się wydarzyło, ale skoro nie napisałem to nie będę starych kotletów odgrzewał. Jeszcze się tylko trochę ogranę i już wracam do pisania. Ze skrzynki mailowej to aż listy się wysypywały, tyle się tego nazbierało. Swoją drogą dobrze, że zrezygnowałem z poczty na o2. Ilość reklam które wcześniej otrzymywałem spowodowałaby pewnie, że ikonka w docku zajęłaby dwa miejsca ![]()

Mimika
Mimika twarzy to skomplikowany temat. W XIX wieku interesował się nią Karol Darwin. Uważał, że wyrazy mimiczne wykształciły się w toku ewolucji, bowiem były mechanizmami adaptacyjnymi, zwiększały szanse przetrwania, pozwalała ostrzegać innych osobników stada przed niebezpieczeństwami. Dziś już wiemy, że mimika to proces uwarunkowany biologicznie. Istnieje grupa podstawowych emocji, które rozpoznajemy niezależnie od regionu pochodzenia, przynależności kulturowej. Należą do nich:
- strach, cierpienie,

- szczęście, miłość, radość,
- zdziwienie,
- gniew, wściekłość, zdecydowanie,
- niesmak, wstręt, pogarda, lekceważenie,
- smutek,
Przyjmuje się w związku z tym, że kultura ma wpływ nie na to, jakie wyrazy mimiczne przyjmujemy, gdy przeżywamy emocje, ale na to kiedy je ujawniamy i jak je kontrolujemy. Ludzie przyjmują różne wyrazy twarzy nawet nie będąc przez nikogo obserwowanym. Oznacza to, że mimika wyraża emocje. Mimo to badania sugerują, że wyrazy mimiczne są przede wszystkim komunikatami społecznymi. Przybierają one na sile, jeśli jesteśmy przekonani, że inni ludzie mogą nas zobaczyć. Gracze w kręgle zwykle nie wyrażają swoich emocji kręglom, ale dopiero wtedy, gdy odwrócą się do towarzyszy.
Taki wachlarz emocji jest bardzo trudny do zobrazowania graficznego. W pracy grafika/projektanta często zachodzi konieczność wyrażenia jakichś emocji za pomocą np. storyboardów. Nie każdy ma na tyle wyćwiczoną rękę lub wykształcenie plastyczne, że w kilka minut będzie potrafił na podstawie zdjęcia lub obserwacji wykonać potrzebny szkic. Tu z pomocą przychodzi strona artnatomia.net dająca możliwość obserwacji wpływu mięśni twarzy na mimikę, rozmieszczenia mięśni twarzy na czaszce i ich zachowań w trakcie gestów mimicznych. Zdefiniowane wcześniej ustawienia umożliwiają nam wybór emocji z listy. Możemy wpływać na wygląd wszystkich obszarów twarzy modyfikując je. Zastosowań szkiców z powyższej strony jest wiele. Od wykorzystania w celach naukowych, na dobrej zabawie kończąc. Życzę udanych eksperymentów
źródło: wikipedia