Mimika
Mimika twarzy to skomplikowany temat. W XIX wieku interesował się nią Karol Darwin. Uważał, że wyrazy mimiczne wykształciły się w toku ewolucji, bowiem były mechanizmami adaptacyjnymi, zwiększały szanse przetrwania, pozwalała ostrzegać innych osobników stada przed niebezpieczeństwami. Dziś już wiemy, że mimika to proces uwarunkowany biologicznie. Istnieje grupa podstawowych emocji, które rozpoznajemy niezależnie od regionu pochodzenia, przynależności kulturowej. Należą do nich:
- strach, cierpienie,

- szczęście, miłość, radość,
- zdziwienie,
- gniew, wściekłość, zdecydowanie,
- niesmak, wstręt, pogarda, lekceważenie,
- smutek,
Przyjmuje się w związku z tym, że kultura ma wpływ nie na to, jakie wyrazy mimiczne przyjmujemy, gdy przeżywamy emocje, ale na to kiedy je ujawniamy i jak je kontrolujemy. Ludzie przyjmują różne wyrazy twarzy nawet nie będąc przez nikogo obserwowanym. Oznacza to, że mimika wyraża emocje. Mimo to badania sugerują, że wyrazy mimiczne są przede wszystkim komunikatami społecznymi. Przybierają one na sile, jeśli jesteśmy przekonani, że inni ludzie mogą nas zobaczyć. Gracze w kręgle zwykle nie wyrażają swoich emocji kręglom, ale dopiero wtedy, gdy odwrócą się do towarzyszy.
Taki wachlarz emocji jest bardzo trudny do zobrazowania graficznego. W pracy grafika/projektanta często zachodzi konieczność wyrażenia jakichś emocji za pomocą np. storyboardów. Nie każdy ma na tyle wyćwiczoną rękę lub wykształcenie plastyczne, że w kilka minut będzie potrafił na podstawie zdjęcia lub obserwacji wykonać potrzebny szkic. Tu z pomocą przychodzi strona artnatomia.net dająca możliwość obserwacji wpływu mięśni twarzy na mimikę, rozmieszczenia mięśni twarzy na czaszce i ich zachowań w trakcie gestów mimicznych. Zdefiniowane wcześniej ustawienia umożliwiają nam wybór emocji z listy. Możemy wpływać na wygląd wszystkich obszarów twarzy modyfikując je. Zastosowań szkiców z powyższej strony jest wiele. Od wykorzystania w celach naukowych, na dobrej zabawie kończąc. Życzę udanych eksperymentów
źródło: wikipedia
PoŚwiątecznie
Okres przedświąteczny to urwanie głowy. Wszyscy chcą wszystko skończyć przed Świętami. W pracy jest więcej nerwów niż przedświątecznej atmosfery, ale mi udało się na jeden dzień wcielić w rolę Fourtkowego mikołaja i pokrzyczałem trochę na kolegę Maćka przez megafon, że to już święta, trzeba odpocząć i mieliśmy trochę radochy przy tym. Stworzyłem też unikatową kartkę świąteczną dla moich przyjaciół przy której miałem dużo więcej zabawy i radości. Jako wielki fan dziwnych figurek zarówno tych plastikowych jak i papierowych,
pokusiłem się o własny papierowy projekt mikołaja.
Projekt okazał się bardzo udany i dołączył do mojego królika Maxa i jego biurkowego kolegi Totoro.
Mam nadzieję, że wszystkim obdarowanym też sprawił trochę radości w błogi czas świątecznego lenistwa.
Święta spędzałem przy wschodniej granicy i mogłem odpocząć od miasta, hałasu i komercyjnej atmosfery otaczającej cały ten przedświąteczny czas. Pobiegałem z psem, który trochę zdziczał pierwszy raz mając do czynienia z kolegami którzy na co dzień żyją na podwórku i wyobrażam sobie, że są jak dresiarze na osiedlach w porównaniu z moim Frankiem małym domowym rozrabiakom. To był dobry wyjazd przed końcem roku, który na pewno kończy jakiś duży etap w moim życiu…
Expresja graczy
Robbie Cooper lubi graczy. Wpadł kiedyś na pomysł zestawienia graczy grających w gry online z ich avatarami. Powstała z tego książka – “Alter Ego: Avatars and their creators”. Niedawno znalazłem video na którym nagrał grające w różne gry dzieciaki. Niesamowity widok! Wspaniała ekspresja twarzy (może za wyjątkiem najzabawniejszej postaci dziewczynki której chyba nic nie rusza
). Celowo nie podsyłam filmików które są na youtube, bo na stronie można zobaczyć ten film w rewelacyjnej jakości. Zapraszam więc do odwiedzenia strony robbiecooper.org tam w dziale simulations ->immersion można zobaczyć film.
via swissmiss
Millennium disaster
Już od dawna chciałem napisać o reklamach, które widywałem na ulicach czy w gazetach. Trochę już się ponabijałem w tekście Era retuszera, ale nie wspominałem tam np. o pięknej reklamie Ery gdzie pani ze skręconym karkiem uśmiecha się i wygląda, że dobrze się bawi przy akompaniamencie kolegów i koleżanki którzy jej towarzyszą. Widziałem ją w Katowicach w dwóch miejscach i naprawdę wygląda to dosyć zabawnie. Podobne kwiatki zdarzały się już wieolkrotnie w reklamach, które dostawałem pocztą. Prym wiedzie dział reklamy o2.pl! Najfajniejszą dostałem parę dni temu. Bank Millennium i pan od milionerów skradają się do mnie na paluszkach
Niby nic takiego, pewnie większość to zaraz wyrzuca, ale z mojego doświadczenia wiem, że nie daje się do emisji materiałów nie zatwierdzonych przez dział handlowy, więc może to celowy zabieg marketingowców z Millennium?
Edit: Dzisiaj pan od milionerów zaatakował mnie ponownie. Wypłacając pieniądze z bankomatu euronet zobaczyłem, że jego lewa noga potrafi podwajać swoją długość. Niestety nie miałem czasu zrobić zdjęcia, więc mogę tylko polecić spacer do najbliższego bankomatu sieci euronet i zaliczeniu porcji darmowych reklam.
Zimowy sen?
Trochę mnie nie było, no cóż praca, praca i jeszcze raz praca. Zaniechałem działania blogowe tutaj i miałem zamiar przesiąść się na tumblr’a. Poczyniłem nawet małe przygotowania ale stwierdziłem, że nie mam czasu na dopracowanie wyglądu bloga, a na dodatek tumblr ma spore ograniczenia. Jednak jak się człowiek przyzwyczai do wordpress’a to już ciężko się przestawić
Pewnie udoskonalę tumblr’ową “skórkę” i przerobie ją na wordpress’a i przesiądę się wreszcie na swój serwer. Do tego czasu będę się tutaj udzielał. Udało mi się dogrzebać jak wprowadzić kilka opcji dotyczących importu i umieszczania filmików więc nie będzie już tak źle. Zmieniłem też wygląd bo ten poprzedni rozjechany doprowadzał mnie do szału
Tak więc wracam w nowych szatach…
The Apple “i”
Każdy fan komputerów marki Apple wie co znaczy oczekiwać nerwowo nowego wystąpienia Steva Jobsa. Keynote na którym możemy dowiedzieć się o wszelkich nowościach od których całe środowisko makowe, aż huczy od jakiegoś czasu, to ta chwila na którą czeka każdy fan. Wiemy też jak wygląda takie show (kto nie wie – zapraszam na krótki film), jak odpowiednio jest stopniowane napięcie, znamy charakterystyczne gesty Steva. Studenci z College Humor TV zafundowali nam świetną parodię widowiska Apple. Jest przedstawienie osiągnięć (pewnie o wielu nawet nie mieliście pojęcia), jest napięcie no i jest NOWY produkt! Który jest… ale nie będę uprzedzał wydarzeń. Zobaczcie sami.
A jeśli już jesteśmy przy temacie wystąpień szefów wielkich koncernów to mam dla porównania wystąpienie konkurencji. Pewnie słyszeliście o przepowiedniach pana Steva Ballmera dotyczące przyszłości telefonów komórkowych w tym iPhona. Jeśli nie o oczywiście podaję link. Znalazłem krótkie, acz bardzo treściwe wystąpienie pana Ballmera. Krew pot i łzy! Facet ma szaleństwo w oczach i potrafi porwać tłumy! I jak tu nie lubić reklam z serii “I’m a Mac, and I’m a PC”? I dlaczego niby one są stereotypowe
EDTOWAŁEM:
NO i cóż wideo usunięte
Ciekawe dlaczego? Czyżby to czarny PR dla Microsoftu?
Odkomiksowani

Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałyby postacie z komiksów gdybyście je spotkali na ulicy? Na przykład taki Homer Simpson albo hydraulik Mario? Ktoś postanowił to sprawdzić. Oczywiście zaprzęgł do tego Photoshopa i oto przed Wami kilka postaci ze znanych komiksów i gier. Homer nie wygląda zbyt przyjemnie, jakoś wolę go w wersji cartoonkowej. Ale już pannę Jessice z “Kto wrobił królika Rogera” to chyba wolę w wersji ludzkiej.
Warto zaglądać na bloga PIXELOO, bo podejrzewam, że na tych kilku postaciach radosna twórczość autora się nie skończy. A Wy kogo chcielibyście zobaczyć w wersji odkomiksowanej? Ze mną nie ma problemu. Po prawej stronie są obie opcje
Prosiaczek w podróży
Pamiętacie znakomity film Amelia, Jean-Pierre Jeuneta? Amelia chcąc rozweselić swojego nieszczęśliwego ojca postanawia wysłać jego ogrodowego krasnala w podróż po świecie. Moja boska Berenika odkryła dziś Chu Chu’s Photolog czyli zapis podróży po świecie jej alter ego. A trzeba przyznać, że sporo tego świata udało mu się zwiedzić. Był nawet w Polsce!
Zaczyna się weekend i jeśli nigdzie nie wyjeżdżacie to pozwiedzajcie trochę świata.
Zostań mistrzem Photoshopa!
Pewnie po przejrzeniu prac Christophea Hueta pomyśleliście, że fajnie byłoby zrobić coś takiego. Nic trudnego. Wystarczy opanować Photoshopa
Niby nic trudnego a niektórzy nie potrafią przez to przebrnąć. Czytają milion tutoriali, kupują książki a jednak skill level ciągle niski.
Mam zatem dla Was rozwiązanie. Wystarczy wytężyć słuch!
Może część z Was kojarzy żywiołowego Deke McClellanda prowadzącego kursy Total Training. Kto nie miał okazji go poznać, po filmiku który tu prezentuje napewno sięgnie po więcej materiałów z jego udziałem. Deke jest autorem 80 książek, przetłumaczonych na 24 języki, które ukazały się w nakładzie czterech milionów kopii. To on napisał Biblię Photoshopa! Rekomendować go zatem nie muszę. Jest Mistrzem i tyle.
Postanowił ułatiwić wszystkim leniwym opanowanie najważniejszych opcji Photoshopa i nagrał klip. Przedstawił w nim 101 trików w pięć minut. To naprawdę kwintesencja obsługi Photoshopa i jeśli myślicie, że nie da się tego zrobić w tak krótkim czasie to za moment będziecie zmuszeni zmienić zdanie.
A jeśli nie dacie rady nadążyć za tłustym bitem i rymem i nie wychwycicie wszystkich trików, to jest dla Was ratunek. Na blogu Creative Techs jest komplenta lista wszystkich “wyrapowanych” tipsów.
Filmik jak zwykle po kliknięciu w więcej… a ja zachęcam do odwiedzin strony Deka - www.deke.com.
Era retuszera!
Cyfrowy retusz zawsze mnie kręcił zawodowo. Poprawianie natury w taki sposób, by nikt nie zauważył cyfrowej ingerencji to sztuka. Wystarczy zobaczyć okładki naszych czasopism kobiecych. Te z niższej półki to prawdziwa gratka dla grafików. Nie ma sensu wysyłać ich na Photoshop Disasters, bo tam są lepsze kwiatki, ale trzeba przyznać, że czasem graficy potrafią odwalić kaszanę. Trafia się też najlepszym, bo nie tak dawno, okładkę Magazynu Film zdobiła Meryl Streep z twarzą odmłodzoną o jakieś 40 lat (po fotkę odsyłam na bloga SUGARFREE).
Lecz nie o marnych grafikach chciałem pisać, bo Christophe Huet należy do najlepszych. Jego portfolio naprawdę zachwyca. Pracował dla największych. Tworzył między innymi dla Adidasa, Nike, Audi, Motoroli. Jego charakterystyczne reklamy Playstation na pewno wielu z Was widziało.
Najciekawsze z moje punktu widzenia jest to, że strona nie ogranicza się tylko do prezentacji gotowych prac. Christophe zdradza tajniki warsztatu pokazując w dziale Making of, jak powstają jego grafiki. Zaskakujące, że w kliku przypadkach sesja fotograficzna była na bardzo słabym poziomie, a końcowy efekt jest rewelacyjny.
Nie będę się dalej rozpisywał, tylko zaproszę na www.christophehuet.com. Mam nadzieję, że dla większości z Was będzie takim natchnieniem do realizowania swoich pomysłów, jakim jest dla mnie.
Na stronie jest całkiem przyjemna muzyka, którą Christopha zagrał sam.
Koniecznie zajrzyjcie też do działu Extras, gdzie można dowiedzieć się więcej o autorze i jego filozofii pracy.





